Tuesday, January 10, 2012

Greckie muffinki :)

... z dedykacją dla M. :)
chwila przerwy w wędrówce. w cieniu oliwkowego drzewka :)
 Każdy ma swój sposób na ciemne i ponure dni. Ja lubię wspominać pełne słońca i radości dni wakacji, w tym roku spędzonych w Grecji. I to nie tej Grecji widzianej zza okien hotelu z basenem, ale tej nieznanej: pełnej kolorów, zapachów i smaków, których nie da się zasmakować w najpopularniejszych kurortach turystycznych. Ta własnie podróż: z ogromnymi plecakami na ramionach, namiotem (często niepotrzebnym z uwagi na upał nawet w nocy), z podartą mapą i celem "przed siebie" pozwoliła na poznanie gościnności  i życzliwości Greków, którzy rzadko widują turystów i w każdym widzą przyjaciela, a nie źródło zarobku. Pozwoliła też na poznanie niepowtarzalnych smaków, z których dwa szczególnie utkwiły mi w pamięci: Bougatsa (którą może kiedyś odważę się spróbować zrobić samodzielnie) i czarne oliwki, które jak się okazało niekoniecznie muszą być czarne. ;) Słoiczek takich oliwek przywiozłam ze sobą do domu: niedrylowanych, nieco mniej słonych, niż te sprzedawane u nas i cudownie aromatycznych. To one właśnie natchnęły mnie do dzisiejszego wypieku w śródziemnomorskim klimacie... :)






ORKISZOWE MUFFINY Z FETĄ I OLIWKAMI
zmodyfikowany przepis z kotlet.tv


  • 2 szklanki mąki orkiszowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka mleka
  • 0,5 szklanki oleju roślinnego
  • 1 jajko
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 0,5 łyżeczki papryki ostrej
  • 0,5 łyżeczki pieprzu
  • 1 łyżeczka oregano
  • ok. 120-150g sera typu feta
  • kilkanaście dużych oliwek

   Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia, przyprawami i połówkami oliwek. Oddzielnie łączymy mleko, olej i jajko. Wlewamy mokre składniki do suchych i niedokładnie łączymy: tak, aby pozostały grudki. Na koniec wsypujemy ser pokrojony w kostkę i delikatnie mieszamy. Nakładamy ciasto do zagłębień formy wyłożonych papilotkami do 3/4 wysokości. Pieczemy 25 minut w 200*C.



Smacznego! :)

1 comment: